W okresie
od 18.08.
2026 r. do
1.09. 2026 r.
czytałam/słuchałam
„Love...a
bez niej tylko mrok” Nadia Szagdaj (201/296)
Książka
to 9 rozdziałów, jestem w trakcie czytania 7 rozdziału.
„Młoda
dziennikarka i autorka widmo, Ina Fischer wraca do swego mieszkania
we Wrocławiu z krótkich londyńskich wakacji. Po bolesnym
zderzeniu z rzeczywistością topi smutki w alkoholu. Następnego
dnia budzi się z dziwnym przeczuciem, które w wyniku splotu
zdarzeń kieruje ją na stronę policyjnej bazy osób zaginionych
(…) Ina dowiaduje się, że kilka dni wcześniej bez śladu
zniknęła jej dawna szkolna koleżanka. Choć nigdy się
szczególnie nie lubiły, Ina postanawia zająć się sprawą
zaginionej kobiety, licząc, że w końcu uda się jej napisać duży
artykuł pod swoim nazwiskiem i uwolnić od ciężaru pracy na cudze
konto. Nie podejrzewa jednak, że to, czego się dowie, zarówno o
byłych kolegach z liceum, jak i o samej sobie, poprowadzi ją o
wiele dalej, niż z początku zakładała, a śledztwo, którego się
podejmie, okaże się początkiem drogi wiodącej w mrok. „LOVE”
to trzymający w napięciu thriller psychologiczny, którego akcja
rozgrywa się we współczesnym Wrocławiu. Wątki kryminalne i
erotyczne równoważą się tu z warstwą obyczajową, a spoza
intrygującej fabuły przeziera głębsze przesłanie.”
Bardzo
ciekawa książka.
„Urwisko”
Remigiusz Mróz (91%/100%)
Przesłuchałam 91%
książki.
„Góry
uwolniły swe najstraszniejsze demony.
Pewnej
nocy do schroniska w Morskim Oku dociera przemoczony mężczyzna,
blady i przywodzący na myśl upiora. Nie odzywa się, jest
zdezorientowany, zdaje się pochodzić z innego świata. Rankiem
znika, a w trakcie poszukiwań pracownicy schroniska odnajdują
ciało innego turysty w Morskim Oku.
Po
Tatrach rozlewa się strach. Góry zaczynają szeptać, że oto
pojawił się Topielec – demoniczna istota powstała z
potępionej duszy, która wedle starych tatrzańskich legend
musi odkupić swoje winy przez siedem lat topienia ofiar.
Gdy
Wiktor Forst podejmuje śledztwo, odkrywa, że zmarły turysta kilka
dni wcześniej trafił do starej góralki, znawczyni dawnych podań,
która przepowiedziała mu śmierć przez utopienie. Szybko okazuje
się, że to tylko jedna z niewytłumaczalnych rzeczy, które wiążą
się ze sprawą…”
Uwielbiam.
„Polskie
morderczynie”
Katarzyna
Bonda
-
skończyłam słuchać 31.08.
2026
r. Książkę przesłuchałam w 6
dni
i oceniam ją na 4 gwiazdki w skali 1-5.
„Tajemnica
bladego konia” Agatha Christie (74%/100%)
Przesłuchałam 74%
książki.
„Blady
Koń to nazwa pubu, nad którym mieszkają trzy staruszki
uprawiające czarną magię. Pojawia się też w kontekście listy
tajemniczych zgonów, która wpada w ręce policji oraz
samozwańczego detektywa Marka Easterbrooka i jego przyjaciółki
Ginger. Według angielskiego prawa nie można nikogo skazać za
morderstwo popełnione za pomocą magii, dlatego Mark i Ginger, aby
odkryć prawdę, muszą skorzystać z usług mieszkanek Bladego
Konia (…)
Agata Christie znalazła przyziemne, choć nieoczekiwane
rozwiązanie.”
„Serce
na temblaku” Katarzyna
Grochola -
skończyłam słuchać 21.08.
2026
r. Książkę przesłuchałam w 8
dni
i oceniam ją na 4 gwiazdki w skali 1-5.
„Ballada
o szeptach i mgle” Anna Bartłomiejczyk, Marta Gajewska (491/652)
Książka
to 65 rozdziałów, nadal jestem w trakcie czytania 48 rozdziału.
Trudne to…
„Czarne
Narcyzy” Katarzyna Puzyńska (363/637)
Kolejny
tom „Sagi o Lipowie” to 86 rozdziałów, przeczytałam 46 z
nich. Przede wszystkim słucham jednak audiobooka i jeśli chodzi o
niego to jestem w trakcie 63 rozdziału audiobooka (audiobook liczy
116 odcinków)
„Brodnica
przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel
Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom
bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już
sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś
powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka
sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu
ukrytym w leśnej gęstwinie. Miejscowi wierzą, że to miejsce
nawiedzane przez diabła. Kobieta wkrótce znika bez śladu, a
Podgórski wraz z byłą komisarz Kopp odnajduje kolejne ciało. Co
ma z tym wspólnego niepokojąca wiadomość, którą Weronika
Nowakowska otrzymuje od nieznanego nadawcy? Dlaczego drobny
złodziejaszek ginie tego samego dnia, kiedy wychodzi z więzienia?
I jakie znaczenie dla sprawy mają czarne narcyzy?
"Czarne
narcyzy" to ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa.
Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału
i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym (…)”
Super.
„Zaginiona
Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw” Mikołaj Podolski, Marta Bilska
Audiobook
składa się z 29 rozdziałów. Jestem w trakcie słuchania 12
rozdziału.
Jest ok.
„Doktor
Bogumił” Ałbena Grabowska (94%/100%,
481/508)
Powieść
to 7 dużych rozdziałów. Przeczytałam/ przesłuchałam 6
rozdziałów
i
jestem w trakcie słuchania 7
rozdziału.
Przesłuchałam 94%
książki.
Bardzo
dobra powieść.
„Klątwa”
Max Czornyj (35%/100%, 133/367)
Książka
to 94 rozdziały, jestem w trakcie czytania (bardziej podczytywania,
bo głównie słucham audiobooka) 33 rozdziału. Przesłuchałam 35%
audiobooka.
„Nowa,
przerażająca sprawa komisarza Deryło i Tamary
Haler!
Rozglądaliście się kiedyś wokół i
zastanawialiście, która z otaczających was osób umrze
pierwsza?
A może pierwsi umrzecie wy? Macie swoje typy?
W
zabytkowym hotelu na odludziu ktoś morduje gości. Jednego po
drugim. Pierwsza ofiara zostaje odnaleziona w pokoju zamkniętym na
klucz od środka. Zabójca zdaje się być samym diabłem, który
potrafi przenikać przez ściany.
Potem jest jeszcze gorzej.
Kolejne osoby giną w męczarniach. Wygląda na to, że morderca ma
plan, który skrupulatnie realizuje.
Deryło i Haler muszą
wytypować zabójcę, zanim będzie za późno.
Ale przede
wszystkim muszą odkryć motyw, którym kieruje się chory
umysł.
Chwile spędzone w tym miejscu zapamiętacie do końca
życia…”
Intrygująca.
„Biel”
Małgorzata Oliwia Sobczak (331/431)
Książka
to 16 dużych części składających się z mniejszych rozdziałów.
Jestem
w trakcie czytania 7 rozdziału jedenastej części.
Nadal
miesza mi się teraźniejszość w książce w przeszłością, ale
ogólnie książka jest super.
„Ezotero
Córka wiatru” Agnieszka
Tomczyszyn (158/267)
Powieść
składa się z 15 rozdziałów. Przeczytałam
11 z nich.
Szczerze
to chyba już nie wiem, jaki był zamysł tej książki.
„Niebo.
Pięć lat w sekcie” Sebastian
Keller (83/285)
Książka
to 30 rozdziałów, które w sumie sama sobie policzyłam.
Przeczytałam 7 rozdziałów.
„Szukając
ulgi w cierpieniu, trafił do piekła.
Sebastian Keller
dołączył do sekty Niebo, wierząc, że znajdzie w niej
uzdrowienie, spokój i sens życia. W zborze stopniowo tracił
własną tożsamość. Charyzmatyczny guru Bogdan Kacmajor nadawał
mu kolejne imiona: Zawsze, Zawsze Pana, Wulkanizacja Przestrzeni
Kosmicznej, Windą Do Nieba, Ekstra Mocne. Odizolował go od rodziny
i przyjaciół, narzucił restrykcyjne zasady życia. W zamian za
bezwzględne posłuszeństwo obiecywał ulgę w cierpieniu,
bogactwo, a nawet… wskrzeszanie zmarłych.
Brutalnie szczera
opowieść Sebastiana Kellera nie kończy się w chwili jego
ucieczki z sekty. Autor opisuje traumę, która odcisnęła piętno
na całym jego życiu, i trwającą latami walkę o siebie. Jego
historia stała się inspiracją dla twórców serialu „Niebo. Rok
w piekle”, dostępnego na platformie HBO Max.
(...)
Poznaj
wstrząsającą relację człowieka, który spędził kilka lat w
sekcie. Ucieczka z Nieba była dopiero początkiem jego trudnej
drogi do odzyskania wolności i własnej tożsamości.
---
Historia
ta nie jest ani przyjemna, ani łatwo przyswajalna, ale zgłębianie
jej może dać – w jakimś dziwnym sensie – szansę dowiedzenia
się czegoś więcej o człowieku, o jego mrocznych stronach i
potrzebach. Niesamowite jest to, że wchodząc do Nieba, przekracza
się próg piekła. Praca nad serialem „Niebo. Rok w piekle”
inspirowanym książką Sebastiana Kellera była niezwykłym
wyzwaniem. Zbliżyłem się do świata, który był mi kompletnie
obcy.
Tomasz Kot, aktor”
Serial
obejrzałam nim sięgnęłam po książkę. Serial przerażający,
ale godny polecenia. Książka świetnie napisana, ale poruszająca
trudne sprawy.
„Z
popiołów” Martyna Senator (143/336)
Książka
to 32 rozdziały, jestem w trakcie czytania 12 rozdziału.
Słowa
z okładki, którą ja posiadam – „Zasady są proste: tylko
przyjaźń”.
Jest
ok.