piątek, 17 maja 2013

D.

Remont rozpocznie się w poniedziałek i znów spędziłam czas (wieczór właściwie) na przenoszeniu mebli, układaniu mebli i robieniu wielkich porządków w wielkiej szufladzie…mnóstwo rzeczy wyrzuconych, pamiątki zachowane…:)
I znalazłam też kartkę od D. takiej Kochanej Istotki sprzed kilku lat…kontakt niestety z przyczyn dla mnie niekoniecznie zrozumiałych (nie chcę wdawać się w szczegóły) się urwał, ale nigdy nie zapomnę Tamtej Kochanej Kobietki…wzruszyłam się…
Poza tym jestem przekoszmarnie (chyba sama wymyśliłam to słowo) zmęczona, a najgorsze jest to, że jutro pracuję, bo odrabiamy 31 maja…nie chce mnie się strasznie…dobrze, że choć  jutro wieczorem wyjdę z M. i A. do knajpki pogadać, to się odprężę, chyba, że w międzyczasie zasnę, bo zmęczenie da się we znaki…
29..:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz