poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kobieta pracująca

Bo ja jestem kobieta pracująca: praca zarobkowa, ugotowanie obiadu, zmywanie, zrobienie ważnego przelewu, ustalenie, ile kasy trzeba mieć na opłaty, prasowanie…tak wyglądał mój dzień dziś…najpierw praca zarobkowa a potem drugi etat w domu…zaczynam to bardziej odczuwać właśnie teraz, jak mam rodzinę, bo w końcu w Mężem tworzymy już rodzinę…w międzyczasie znalazłam też chwilę czasu na ćwiczenia i podlanie kwiatków i kolację…i dopiero przed 22 usiadłam, by poszperać w sieci, pozaglądać na kilka blogów, napisać kilka słów, opublikować kilka notek…zejdzie jeszcze trochę…ale też nie za długo, bo przecież nikt jutro za mnie nie wstanie…

Co do bloga- nie mam ostatnio weny i chęci…może minie, może nie, ale całkiem z blogów nie zniknę, Was będę odwiedzać, jak zawsze :)a pisać, jak najdzie taka ochota

Za tydzień przez tydzień będziemy mieć gościa- kuzynka przyjeżdża bo ma szkolenie tygodniowe w moim mieście i moi rodzice bo w sumie to u nich mieszkam zgodzili się, żeby przez ten tydzień nocowała u nas…mi w sumie kuzynka nie przeszkadza, ale jednak gość w domu może bywać męczący…ale zobaczymy, jak to będzie, a teraz znikam…pa…

P.S.
Polecam cytat w ramce o nazwie Planeta dobrych myśli po prawej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz