piątek, 4 października 2013

Podminowana

Koleżanka dziś stwierdziła, że jestem mocno podminowana…w sumie nic dziwnego jak dla mnie…
Tak coś w tym jest, bo ile można jednej osobie tłumaczyć te same rzeczy, ile razy można odpowiadać na te same pytania i to te najbardziej podstawowe?
Ja wszystko rozumiem, rozumiem, że na początku pracy nie trzeba wszystkiego wiedzieć, bo w końcu ja też wszystkiego nie wiedziałam, jak zaczęłam pracować, ale po 3 miesiącach pracy wciąż pytać  o najbardziej podstawowe rzeczy…wczoraj już miałam dość i trochę podniosłam głos na koleżankę…bo ile razy mogę mówić to samo? Ile jeszcze? Koleżanki stwierdziły, że to chyba przez brak słodyczy (od pewnego czasu ich nie jem) taka byłam…może coś w tym jest…ale też czasem mam dość odpowiadać i odpowiadać wciąż na te same pytania…tym bardziej, że koleżanka o której mowa głównie mnie o coś pyta…nie ma problemu, pomogę, ale ile można?

Jutro się z Mężem wyluzuję, bo na imprezę idziemy :) dawno już nie byliśmy gdzieś w klubie…cieszę się  na to wyjście :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz