sobota, 14 grudnia 2013

Spotkanie

Spotkanie z teściami bardzo rodzinne…trochę inaczej bo bliżej…tak normalnie jak z moją rodziną (rodzina Męża jest bardziej chłodna)

Po spotkaniu- kupno prezentu dla Rodziców moich i w sumie dla nas też bo zdecydowaliśmy się na kupno krajalnicy do chleba, a że aktualnie mieszkamy z moimi Rodzicami, to krajalnica będzie użytkowana przez nas wszystkich…

Ja- nadal przeziębiona, ale pozostał mi jedynie mega katar, bo wcześniej miałam chore gardło   
Mąż na szczęście zdrowy…oby tak zostało, bo w zasadzie wszyscy, tzn. ja i Rodzice już po lub w trakcie przeziębienia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz