Zwolnienie do końca tygodnia…mogę więc liczyć na opiekę Męża
choć i tak, jak nie byłabym chora to i tak by się mną opiekował
Jakiś tydzień temu, może trochę dłużej teściowa zaprosiła Nas na obiad na 14 grudnia…od tego czasu co jakieś 2, 3 dni dzwoni do Męża i pyta czy będziemy mimo iż już powiedzieliśmy, że będziemy…nie wiem o co jej chodzi, nie rozumiem czemu tak często dzwoni…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz