niedziela, 5 października 2014

Wyciszenie

Relaks ciąg dalszy…nawet kasztany z Mężem w parku zbieraliśmy :) Siostrzenica się ucieszyła, bo dla Niej zbieraliśmy :) i  w ogóle ta niedziela taka spokojna była :) lubię takie bo wtedy przed tygodniem się wyciszam i jestem radośniejsza i z nową energią wkraczam w nowy tydzień, tylko czemu poniedziałki w pracy są takie bardzo ciężkie…ale oby do piątku…teraz wycisza mnie głos Andrzeja Piasecznego (lubię go i nie wstydzę się do tego przyznać, bo niektórzy dziwnie na mnie patrzą, jak mówię, że lubię Andrzeja i to od wielu lat)…i jest dobrze :) i już :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz