Brakuje mi ostatnio P.
Bardzo.
Za bardzo może.
Oddałbym wszystko, żeby napisać teraz do niego, zwierzyć się.
Pogadać jak z przyjacielem.
Bo wtedy był wszystkim.
Bo wtedy pomagał każdym słowem.
Nie ma Cię tu dziś.
Nie będzie nigdy.
Nie wiem, jak wyglądałeś.
Nie znałam barwy Twojego głosu i barwy Twoich oczu.
Nie wiedziałam, jak ważna byłam dla Ciebie.
Dowiedziałam się, ale było już za późno.
Zawsze pozostaniesz w moim sercu.
Na zawsze.
Na wieki.
P. Aniołku Mój [*]
P.S.
Najbardziej osobista notka ostatnich miesięcy i dni.
Projekt #100HappyDays uzupełnię za kilka dni w jednej dłuższej notce, bo powyższe Słowa są ważniejsze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz