niedziela, 24 maja 2015

Podsumowanie (6)

To był jeden z najgorszych tygodni w moim życiu,
Zapracowana, zestresowana, niewyspana, przemęczona.
Maskarycznie było.
Dobrze, że chociaż trochę w weekend odpoczęłam, ale to i tak za krótko, żeby w pełni wypocząć.
Plusem było na pewno to, że udało mnie się przeczytać w tym tygodniu 3 książki, bo w ramach relaksu czytałam. Może stało się też tak dlatego, że Męża prawie nie widywałam, bo miał drugie zmiany. Weekend też częściowo u teściów znów spędziłam, bo w dalszym ciągu nie możemy korzystać z naszej łazienki.
Nadal jestem na diecie i już o 9 kg chuda jestem i czuję się z tym wyśmienicie. Co prawda dziś miałam/mam chwilę załamania związaną z tą dietą, bo brakuje mi motywacji, ale mam nadzieję, że dam sobie z tym radę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz