niedziela, 21 czerwca 2015

Podsumowanie (10)

Ten tydzień był taki, który nie minął mi tak szybko jak poprzednich kilka. Wręcz były momenty, kiedy mi się wydłużał, szczególnie w pracy, gdzie, jak zawsze mnóstwo pracy i stresu, ale pracowałam w sumie tylko 4 dni, bo w jednym dniu wzięłam urlop na żądanie z różnych względów i powodów.
Poza tym niejednokrotnie próbowałam w tym tygodniu usiąść w końcu i napisać listy do Justyny i Alicji i nie udało się ;( Dziewczyny, przepraszam Was bardzo za zwłokę, ale tyle się działo i dzieje w moim życiu, że kompletnie nie mogę się za to zabrać, ale mam nadzieję, że w końcu uda mi się coś napisać do Was listy. Jestem zła na siebie i jest mi wstyd, ze tak długo nie mogę się zebrać. Liczę, że to zrozumiecie i wybaczycie. Dziękuję z góry i jeszcze raz Przepraszam :*
Poza tym znów mam krótsze włosy i bardziej czerwone, w sumie to ni to rude, ni czerwone, ale jestem zadowolona.
Weekend mija spokojnie, dużo czytam, odpoczywam, trochę sprzątam. Udało nam się obejrzeć z Mężem film „Miasto44” i jak na polski film nie jest zły. Spodziewałam się czegoś innego, ale nie żałuję, że mogłam go obejrzeć. Łzy przez pół filmu leciały mi po policzkach i ustach mych, bo jednak filmy o wojnie i śmierci nie są tym, które najbardziej lubię.
Teraz relaksuję się przy piosenkach Marylki :) nie ma chyba słów, by opisać, jak uwielbiam tę kobietę :) mega boska :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz