niedziela, 25 października 2015

Podsumowanie (23)

Tydzień 19.10.2015 r. – 25.10. 2015 r.
Podsumowanie poniedziałku: Czarny poniedziałek…beznadziejnie było…
Podsumowanie wtorku: Szaro, buro i ponuro, ale chociaż w pracy wesoło było :)
Podsumowanie środy: Niespokojny dzień…para nie do pary z K. (wesoło było)…po pracy super miejscówka z K. i A., a wieczorem- niespodzianka od J., dzięki Kochana ;*
Podsumowanie czwartku: Tak, mogę być z siebie dumna…ogarnęłam dziś w pracy większość zaległości, które się zrobiły w trakcie mojej choroby. Poza tym, kiedy w końcu po pracy, zakupach, ugotowaniu obiadu, puszczeniu pralki, znalazłam czas na książkę to zasnęłam przy niej ze zmęczenia…
Podsumowanie piątku: Czarny piątek…wkurzyło mnie kilka osób i to nie było fajne…
Podsumowanie soboty: Obowiązki w domu (sprzątanie, gotowanie), obowiązki w pracy (musiałam tam pojechać na godzinkę w sumie). Przyjemności – miłe chwile z Mężem, najlepsze lody w mieście +McDonald’s + dwie nowe książki :)
Podsumowanie niedzieli: Zakupy z Rodzicami (tylko Mamuś zakupiła buty) + wybory 2015, a potem z Mężem znów wybory (jesteśmy zameldowani w różnych miejscach) i zakupy (nowa czapka dla mnie i rękawiczki dla Męża i takie tam różne spożywcze rzeczy)

Podsumowanie tygodnia: To był bardzo czarny i stresujący tydzień. Ale spotkało mnie też kilka miłych, przyjemnych chwil, a dzięki nim nie skreślę tego tygodnia tak całkowicie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz