niedziela, 27 grudnia 2015

Podsumowanie (32)

Tydzień 21.12.2015 r. – 27.12. 2015 r.
Podsumowanie poniedziałku: To był spokojny, choć stosunkowo stresujący dzień…obowiązki i przyjemności ;) List od J. i kartka od A. :)
Podsumowanie wtorku: Spotkanie z A. po pracy :) miło :) pisząc te słowa słucham „Kolędy warszawskiej 1939” w wykonaniu Margaret…piękne, wzruszające słowa i łzy płynące po policzkach mych…w tym okresie przedświątecznym słowa te sprawiają, że zatrzymuję się na chwilę, przystaję w skupieniu i płaczę…ze wzruszenia, ze smutku…dawno już nie czułam się tak poruszona utworem muzycznym…
Podsumowanie środy: Ostatni dzień w pracy i to nawet zakończonej wcześniej, bo nas zwolnili do domów….dom pachnie choinką i jedzeniem…zaczynam w końcu czuć te Święta…właściwie to już jest Wigilia bo piszę to o 0:33, bo oglądałam mój ukochany film o miłości, to znaczy „To właśnie miłość”, a wcześniej towarzyszyła mi płyta „25 lat Rmf fm”
Podsumowanie czwartku: To był wyjątkowo miły dzień. 2 Wigilie, najpierw u rodziny Męża- całkiem przyjemnie było, choć myślę, że mniej rodzinnie niż u mnie, potem chwile z moją rodziną i nawet Aniołek mnie odwiedził, jak już pisałam wcześniej. A wieczorem towarzyszył mi Andrzej :)
Podsumowanie piątku: Dzień pełen rodzinnego ciepła i miłości. Przedpołudnie z moją najbliższą rodzinką, popołudnie z moją trochę dalszą rodzinką. Bardzo rodzinnie i ciepło. A wieczorem towarzyszy mipłyta RMF on „Polskie przeboje 2012”
Podsumowanie soboty: Dziś kolejne odwiedziny tym razem u Nas, przyjechała siostra mojej mamy z mężem i synem…bardzo mile spędzony czas…wieczór trochę z Mężem, trochę z książką, a trochę w sieci, Marylkaw tle…
Podsumowanie niedzieli: Kolejna bardzo leniwa niedziela. Spędzam czas z Mężem, rodziną, książką i muzyką (dziś Lemon, płyta „Scarlett”, którą w Wigilię dostałam) i jest mi dobrze mimo że jutro do pracy, ale pocieszam się, że tylko na jeden dzień, a potem wolnych 6 dni :), a wieczorem obejrzę na pewno kolejny już raz film „Tylko mnie kochaj”

Podsumowanie tygodnia: To bardzo dobry tydzień, pewnie głównie z uwagi na okres świąteczny, dzięki czemu miałam w końcu taki czas, że spokojnie bez nerwów mogłam usiąść na ulubionym fotelu czy pufie i poczytać, nie spiesząc się, nie biegnąc gdzieś celem załatwienia kolejnej sprawy, kolejnej rzeczy. Mogłam ten czas spędzić z rodziną i nimi się nacieszyć, bo nie zawsze na to czas mamy. A kolejny tydzień zapowiada się równie obiecująco ;)
Książki, które czytałam w tym tygodniu:
„Sakrament niedoskonały” Anna Karpińska
„Dzień dobry, kochanie” Elisa Amoruso
„Zaczaruj mnie” Karolina Franowska
„Nikt mi się nie oprze” Susan Elizabeth Phillips

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz