#33
Pierwsza wycieczka z Maluszkiem tramwajem do mojego zakładu pracy i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że nim dojechaliśmy to zasnął, a potem obudził się, jak go rozbierałam i choć początkowo był zdziwiony tym, gdzie jest to potem dał koncert płaczu. W drodze powrotnej w tramwaju zasnął. Chyba polubił komunikację. Potem spacer i do domu, gdzie mieliśmy w miarę udane popołudnie i spokojny wieczór. Ten dzień zaliczę do udanych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz