środa, 21 czerwca 2017

#96

Noc z 18.06 na 19.06
Koło 21 bardzo mocno płakał, ale tak jaby coś go bolało. Pomagało jedynie noszenie, bo odkladany do łożeczka płakał. Ani mi ani mojej mamie nie udało się go uśpić. W końcu zdecydowałam się go nakarmić. Po zjedzeniu nadal płakał i zdeycodwaliśmy z Mężem dać mu paracetamol, bo może rzeczywiście coś go bolało.
6:00 pobudka (noc przespana, dzieje się tak, jak dajemy mu paracetamol)
Noc z 19.06 na 20.06

Po 23 nie chciał wody, dostał mleko, zasnął na ramieniu

4:00 nie chciał wody, dostał mleko*. Położony do łożeczka spokojnie leży, zasypia około 4:30
5:30 – budzi się z płaczem. Wzięłam go do swojego łożka, mocno przytuliłam, uspokoiłam i odłożylam z powrotem i zasnął na godzinę
6:40 pobudka
Noc z 20.06 na 21.06

Około 22:30 po zjedzeniu płakał. Byłam bezsilna, nie wiedziałam, co mu dolega, Kolejny raz zdecydwowałam dać mu paracetamol

4:00 nie chciał wody, dostał mleko. W łożeczeku się kręci, ale w końcu zasypia
Około 7:00 pobudka
*dostał mleko= karmienie piersią
Środa
Dzisiaj byłam z Maluszkiem u lekarza, bo coś go ugryzło na nóżce i wolałam to pokazać lekarzowi. Pani doktor pzrepisała maść do smarowania i zobaczymy czy pomoże.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz