Tydzień 29.05.2017 r. – 4.06. 2017 r.
Podsumowanie poniedziałku: Moje imieniny. Pamiętało dosłownie 5 osób, ale to nic bo jakoś szczególnie imienin nie obchodzę. Zaskoczył mnie teść pozytywnie, a to się rzadko zdarza.
Podsumowanie wtorku: Wizyta u neurologa z Maluszkiem i Teściową. Teść jednak zawiódł. Jak zawsze. Bywa. Poza tym stresująco bardzo. Minie.
Podsumowanie środy: Ciężki stresujący dzień. Mam nadzieję, że noc będzie spokojniejsza.
Podsumowanie czwartku: Nieciekawy dzień. Stresujący i trudny.
Podsumowanie piątku: Pół dnia poza domem z Mężem i Synkiem. A drugie pół w domu też z Nimi 
Podsumowanie soboty: Spokojnie i niespokojnie, czyli taka moja codzienność.
Podsumowanie niedzieli: Spotkanie z U. – bardzo miłe. Spotkanie z Teściami (przywieźli nam obiad) – też stosunkowo miłe. Popołudnie stresujące, a właściwie tylko jedno zdarzenie stresujące. Szkoda słów. Ale ogólnie niedziela nie była zła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz