Wczorajsze popołudnie i wieczór…jeden z lepszych wieczorów ostatnich kilku dni…wśród przyjaciół, co najważniejsze…
Była Gosia i choć smacznie sobie spała wyczuwało się jej obecność…
Była Magda ( nie ja), którą choć dopiero wczoraj poznałam, to od razu ją polubiłam…
Była Marysia, Sebastian, choć z wszystkich nas byli najkrócej…
Był Daniel, z którym tak dobrze się rozmawia…
Była Martusia i Ewelinka, które zawsze były, są i będą…
Wspólnie spędzony wieczór okazał się najlepszy i mam nadzieję, że takie wieczory jeszcze przed nami.
Kochani Dziękuję Wam za wczoraj, za to że byliście przy mnie, za to, że spędziliście ze mną tych kilka godzin…tak po prostu Dziękuję…i choć niektórych z Was znam kilka lat, niektórych kilka dni, to jesteście dla mnie bardzo ważni, moi przyjaciele najważniejsi i najbliżsi, bo wielu moich przyjaciół mieszka daleko ode mnie, a Wy najbliżej, wystraczy wejść do tramwaju przejechać kilka przystanków i już jestem u Was…z Wami jest mi dobrze i tak bardzo spokojnie…Wy wszyscy dajecie mi Radość, Ciepło i Spokój wypływające z Waszych serduszek i za to też Wam Dziękuję…Dziękuję z całego serca…pisząc to mam łzy w oczach, ale nie dlatego, że jest mi smutno czy źle, ale dlatego, że myśląc o Was wzruszam się, bo jesteście naprawdę wyjątkowi…dla mnie i całego świata….Dziękuję…
I przepraszam Was za to, że się zamykam czasem przed Wami, byłam już bardziej otwarta, ale teraz w moim życiu jest tyle stresu i nerwów, że wróciła dawno zapomniana blokada i nie umiem jeszcze rozmawiać na te najtrudniejsze dla mnie tematy. Może jeśli któreś z Was wzięłoby mnie na rozmowę w cztery oczy to być może powiedziałabym czemu wczoraj chwilami byłam smutna, choć jeden z powodów znacie, ale przepraszam Was na razie jeszcze nie umiem o tym rozmawiać…nie czuję sie na to gotowa…ale mam nadzieję, że mi wybaczycie…
I o więcej takich wieczorów proszę 
Buziaczki :*:*:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz