piątek, 6 października 2006

Krótko…

I się zaczęło: pokój przygotowany do malowania…jutro zaczyna się w końcu malowanie mojego pokoju, może nawet swój własny wkład miała w to wszystko ;)…Malowanie wiąże się z tym, że będę odłączona od sieci, a nawet jeśli net będzie podłączony nie będę mieć dostępu do kompa…może nawet przez cały weekend…dla niektórych z Was będę dostępna pod telefonami ( i komórką i stacjonarnym) a tu na pewno się pojawię jak wszystko zakończy się pomyślnie…jutro na pewno nie…może w niedzielę kto wie ;) ale niczym się nie martwcie…w końcu nie uciekam na zawsze ;) do zobaczenia więc po weekendzie pewnie.

Malutka zdrowa, nawet w inkubatorze nie musi leżeć (Hania to wcześniak i leżała w inkubatorze) i jest śliczna, 1000 razy piękniejsza na żywo niż na zdjęciu ;) Kochane Maleństwo, zakochałam się w Malutkiej :) jak ja kocham Małe dzieci a Hanię najmocniej. Dziekuję wszystkim za gratulacje.

Trzymajcie mocno kciuki w ten weekend, to dla mnie bardzo ważne….ostatnimi czasy byłam spokojna, ale teraz lęk powrócił…jestem dobrej myśli…pozytywnie patrzę na to wszystko, ale mimo to boję się bardzo, choć wiem, że Moje Słoneczko…i nic więcej nic na ten temat nie napiszę…uciekam teraz na wasze blogi…

Buziaczków moc i do zobaczenia za jakieś dwa dni, mam nadzieję :*:*:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz