Ona…
niespokojna…niespokojna tak bardzo…tak bardzo, że uspokoić się trudno, a myśli krążą gdzieś tam daleko…daleko tak bardzo, że umysł tam nie dosięga…
Ona…
jednak i kocha i tęskni i wciąż tylko czeka…choć jest już zmęczona oczekiwaniem to wie, że przeczeka, bo Miłość ją prowadzi…bo Miłość Nadzieję daje…mimo wszystko…mimo złych słów skierowanych w ich stronę…oni przetrwają, bo być inaczej już po prostu nie może…mimo wszystko Ona musi dać radę…musi dać radę, choć sił już brakuje…ale choć siły już nie ma, to się nie podda…przeczeka najgorsze…przeczeka wszystko, bo cel jet najważniejszy….
Ona…
da radę, choć potrzebuje ogromnej ilości siły…tym bardziej, że w jej życie wkracza powoli monotonia…
Hania:
- rośnie zdrowo
- coraz głośniej płacze
- jest coraz silniejsza
- jest coraz ładniejsza
- częściej marudzi
- Kochana z niej Istotka

A jej Ciocia:
- zmęczona psychicznie
- często niewyspana
- niespokojna, gdy jest sama
- spokojna wśród przyjaciół i rodziny
- w lekkim dołku
- rozkojarzona
- częściej płacze
- wciąż pełna wiary

P.S. Książki ostatnio przeczytane:
- „Na dobre i na złe” Maeve Binchy
- „Wspólnicy” Kristin Hannach
Książka, którą zaczęłam czytać to: „Melodie Miłości” Katehrine Stone
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz