sobota, 21 października 2006

…

Informacja dla wszystkich: słowa, które za chwilę napiszę nie są o Dawidzie ani tym bardziej nie są skierowane do niego…co prawda chodzi też o mężczyznę, ale nie o Dawida….bo to nie on przyjechał na weekend ani nie on ze mną rozmawiał…chodzi o mojego przyjaciela…

Przyjechałeś tylko na weekend i to nawet nie cały…myślałam, że będzie jak zawsze, że pogadamy, pośmiejemy się, pozwierzamy…miało być miło…i było tak do momentu kiedy padły te słowa, kiedy padły najważniejsze dla Ciebie słowa…przeraziłeś mnie…przeraziłeś i zasmuciłeś przede wszystkim…nie zdawałam sobie sprawy, że to trwa tak długo…myślałam, żę to kwestia kilku miesięcy, ale to przecież o lata zahacza…i to co myślisz i przeżywasz od tak długiego czasu w Tobie tkwi…wiem, że nie potrafię Ci pomóc, bo wiesz jak jest…wiem, że cierpisz, ale ja cierpię razem z Tobą,…zresztą co ja Ci tu piszę, przecież Ty doskonale wiesz, o co mi tak naprawdę chodzi…i tak jak Ci mówiłam nie zostawię Cię choć wiem co wiem….ale jesteś moim przyjacielem i tak już będzie…w końcu nie zapomnimy o tych 10 latach…wiedz, że zawsze możesz na mnie liczyć…zawsze niezależnie od wszystkiego…jestem bezradna…nie wiem, co mam napisać, żebyś miał tę pewność, której nie miałeś, jak ode mnie wychodziłeś…pewność, że jeszcze znajdziesz to czego tak szukasz…tak ja wiem, że teraz w to nie wierzysz, wiem, że jest Ci ciężko i choć ja Ci nie mogę pomóc…to czas zagoi wszelkie rany…tylko czas…i mi też jest smutno, bo tak bardzo chciałabym, żeby…ale to jest niemożliwe…przykro mi…i przepraszam z całego serca…i nigdy nie zapomnę Twoich smutnego wzroku, oczu, w których widziałam łzy…łzy były też w moich oczach…bo nie chcę, żeby było Ci źle…i najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że nie potrafię, nie umiem Ci pomóc…wiem, że niedługo przeczytasz te moje słowa i wiem, że zrozumiesz….nie mogę inaczej postąpić…prosiłeś o tych kilka słów…napisałam i liczę tylko na zrozumienie i wiem, że czas pomoże…wspomnisz moje słowa…jestem z Tobą :*:*:*

I jeszcze kilka słów do Mati: Mati Moja Droga wiedz, że zawsze niezależnie od wszystkiego jestem przy Tobie….zawsze możesz na mnie liczyć, a Twój smutek jest moim smutkiem…i wiem, że Tobie teraz jest bardzo ciężko, ale ja jestem myślami i serduszkiem przy Tobie…i przesyłam Ci moc energii, bo wiem, że jest Ci teraz bardzo potrzebna…a poza tym Dziękuję Ci za zaufanie i za to, że mi powiedziałaś o co chodzi i w tym przypadku, tak jak w opisanym wyżej jestem bezradna nie umiem Cię pocieszyć tak jakbym tego chciała…ale przecież Ty wiesz, że jestem i będę, bo jesteś dla mnie bardzo ważną Osóbką…Dziękuję że jesteś….:*:*:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz