Na początku była opcja siedzenia przed telewizorem w domu z rodzinką…
potem, gdy dowiedziałam się o Sylwestrze w Rynku chciałam sie tam pojawić…
Kogoś poprosiłam, by szedł ze mną…”spoko spoko…zobaczymy…nic nie planujmy jeszcze…” ale ciągle ta osoba dawała do zrozumienia, że bawić się razem będziemy…
nic nie planowałam…
kilka dni temu (czwartek) odezwał się mój telefon..dawno nie widziana koleżanka z licencjatu zaprasza mnie i kogoś (osoba powyżej) na domówkę do niej…
telefon do kogoś…”wieeeeesz ja jeszcze nie wiem, bo nie wiem co moi* będą robić…”
*moi- jej znajomi
drugi telefon na drugi dzień (dzisiaj)…dziś będę wiedzieć już wszystko, dam znać, bo wszyscy wyjechali i nie wiem, co będzie”
około 16:30 telefon „odwołuję naszego sylwestra (jakiego naszego skoro nic nie było zaplanowane??)*…jadę do Karpacza…”
*w nawiasie- mój komentarz
w takim razie podejmuję decyzję idę na te domówkę…telefon do organizatorki…
-”Będę sama, bo (…) do Karpacza jedzie….”
- A jednak jedzie?? spoko spoko przyjeżdżaj…”
Dowiedziałam się ostatnia o tym wyjeździe…nawet słówka ktoś nie szepnął, a później mówi, że wszystkich traktuje na równi…wcale tak nie jest…mnie najwyraźniej ma gdzieś…zna mnie 4 rok…różnie bywało…ale myślałam, że już jest dobrze, ale nie jest tak wcale, skoro ludziom, których nie zna nawet roku mówi więcej…to jest szczere?? Dla mnie nie, choć ktoś może stwierdzić, że sie czepiam, że mówię tak, bo mam do kogoś żal, że wtedy nie pomogła, choć przeżywałam koszmar i że wtedy była przeciwko mnie i to za plecami…
Czuję fałsz i zakłamanie…po raz kolejny …a chcesz, żebym Ci ufała, jak mam to zrobić skoro masz gdzieś, kiedy jest mi źle, kiedy ja mam dołka, a kiedy Tobie jest źle, to zawsze Cię wysłucham. postaram się pomóc…ile można, no ile??
Sylwester u koleżanki na domówce…może być wesoło, bo znam tylko tę koleżankę, a reszta to obcy mi ludzie, ale zawsze poznam nowe osoby, co cieszy 
Info dla wszystkich- życzenia noworoczne po raz drugi w ramce po prawej 
„Przyjaźń nie jest czymś spontanicznym, automatycznym, jest natomiast owocem obopólnej zgody, decyzji, życiowej postawy, otwartości. Nie staje się, ani nie pozostaje przyjaciółmi przez przypadek. Prawdziwa harmonia jest najpiękniejszym darem wierności prawdzie, uczciwości, sprawiedliwości; jest zawsze zaskoczeniem i zadziwieniem. Tak jak światło gwiazd nie pojawia się jedynie wtedy, kiedy się je dostrzega, i nie znika, gdy zostało dostrzeżone”
Cytat to po części słowa Suffocanta- mojego blogowego Przyjaciela- i Dalmazio Mangillo…nawet nie wiem kto to
dzięki Suffocant za to, że mogłam użyć tych słów…i dziękuję za wszystko :*:*:*
Szczęśliwego Nowego Roku i Szampańskiej Zabawy 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz