Aniołek lubi oglądać „Rozmowy w toku”, szczególnie wtedy, kiedy są ciekawe tematy. Dziś też oglądałam i powiem szczerze temat był zdecydowanie spoko. Program tym razem dotyczył kompleksów i jak tak sobie słuchałam tych dziewczyn to nie rozumiałam tego. Mam wrażenie i myślę, że się nie mylę, że kompleksy pojawiają się wtedy, kiedy ludzie sobie wmawiają, że cos jest nie tak z ich wyglądem. I nawet jeśli wszyscy wokół powtarzają, że dana osoba wygląda cudownie, to silniejsze jest to, co sobie wmówiliśmy i ciągle powtarzamy, że jest coś nie tak. I przyznaję szczerze, miałam kiedyś kompleksy, kiedy patrzyłam na siebie w lustrze, twierdziłam, że jestem gruba. Dziś już wiem, że po prostu byłam w takim wieku, że moja sylwetka nie była jeszcze sylwetką kobiety tylko dziewczyny, a wtedy nie wszystko wygląda tak, jakbyśmy tego chcieli. Dziś nie mam już żadnych kompleksów. Co prawda czasem powtarzam, że mam za duży brzuch, ale to bardziej w żartach niż na serio (no co czasem kobiety mogą narzekać, taka nasza natura). Lubię siebie taka jaką jestem i myślę, że kluczem do sukcesu jest właśnie polubienie samego siebie, bez tego ciągle będziemy sobie WMAWIAĆ, że coś jest nie tak, że mamy za duży nos czy za małe piersi.
Dziewczyny, bo to przede wszystkim dotyczy właśnie płci pięknej, polubcie same siebie, a zobaczycie, że wszystkie kompleksy znikną. Zapewniam 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz