W sumie to rzadko ostatnio zaglądałam na kilka stronek i nie buszowałam w sieci, jak to miałam w zwyczaju, ale dziś w sumie tak sobie weszłam na jedną z ukochanych stronek i znalazłam coś, co w troszkę innej formie usłyszałam w Dniu Matki na Mszy w Kościele…wtedy bardzo mnie to ujęło…a dziś to więc zapraszam do czytania
„-Dlaczego płaczesz? – młody chłopiec zapytał swą mamę.
- Ponieważ jestem kobietą, odpowiedziała mu.
- Nie rozumiem, odpowiedział.
Ona go przytuliła i rzekła:
-…i nigdy się nie dowiesz, ale nie martw się to normalne.
Później chłopiec spytał swojego Ojca,
-dlaczego Mama płacze bez powodu?
-Wszystkie kobiety płaczą bez powodu. …było to wszystko co mógł mu odpowiedzieć.
Mały chłopiec urósł i stał się mężczyzną i wciąż nie wiedział, dlaczego kobiety płaczą. Nareszcie uklęknął złożył ręce i zapytał:
-Boże… Dlaczego kobiety płaczą (tak łatwo)?
A Bóg mu odpowiedział…
-…Kiedy tworzyłem kobietę postanowiłem ją uczynić wyjątkową. Stworzyłem jej ramiona na tyle silne by mogła dźwigać ciężar całego świata! Dałem jej nadzwyczajną siłę, pozwalającą jej rodzić dzieci jak również znosić odrzucenie, spowodowane czasem przez jej własne dzieci! Dałem jej stanowczość, która pozwala jej na opiekę nad rodziną i przyjaciółmi.
Niestraszna jej choroba!
Stworzyłem ją wrażliwą, aby kochała wszystkie dzieci, nawet wtedy, gdy jej własne ją bardzo skrzywdzą!
Dałem jej siłę, aby opiekowała się swoim mężem mimo jego wad, Zrobiłem ją z żebra swego męża, tak, aby chroniła jego serce!
Dałem jej mądrość, aby wiedziała, że dobry mąż nigdy nie skrzywdzi swej żony. Czasem jednak testuje jej siłę i wytrwałość żony w wierze w niego. Synu, na sam koniec…
Dałem jej również łzę do wypłakania. Jest to jej jedyna słabość! Jeśli kiedyś zobaczysz, że płacze, powiedz jej jak bardzo ją kochasz i jak wiele robi dla innych. I jeśli nawet wciąż płacze, sprawiłeś, że poczuła się o wiele lepiej.
Ona jest wyjątkowa!”
autor nieznany
A ja ze swojej strony napiszę tak: jestem kobietą i wiadomo, że płaczę częściej niż mężczyźni, ale to jest tak, że czasem rzeczywiście płaczę bez powodu, ale czasem też płaczę z jakiegoś tam powodu. Tylko nie zawsze potrafię nazwać swoich odczuć i nie potrafię używając najprostszych słów, wyznać, czemu płaczę i dlatego może się czasem wydawać, że płaczę bez powodu, ale w rzeczywistości tak nie jest…
I jeszcze parę słów odnośnie męskich łez…nie uważam, ze męskie łzy to słabość, bo mi imponują mężczyźni, jak płaczą, bo przez to pokazują swoje uczucia, a to piękne jest….widziałam w życiu dwóch płaczących Mężczyzn, zyskali w moich oczach bardzo a to chyba dobrze, skro to Mężczyźni z mojej rodziny szkoda tylko, że nie każdy mężczyzna potrafi pokazać swe łzy…
Panowie, nie musicie zawsze udawać twardzieli, możecie przy mnie płakać, ale oczywiście nie udając łez, bo takie przypadki też znam, a to nie jest szczere…
A Wy jakie macie na ten temat zdanie??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz