W sumie tylko pół dnia z Mężem, bo najpierw wysłałam go do sklepu, a potem pojechał do T., żeby pomóc znosić meble.
Ja posprzątałam trochę (resztę dokończy jutro M. ) i ugotowałam placuszki bananowe, a potem się relaksowałam z Mężem 
Miła sobota 
A jutro przyjeżdża na tydzień M. Ciekawe, jak to będzie…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz