Ta moja niespodzianka dla Męża średnia się udało, ale i tak wyszło ok…a chodzi o to, że Mężowi powiedziałam, że po pracy spotykam się z A., a tak naprawdę byłam u kosmetyczki…chciałam przede wszystkim zaskoczyć go inna fryzurą…i w sumie po części się udało…
A co do mojego wyglądu…to jestem naturalną szatynką, ale byłam już i rudą i blondynką, a od pewnego czasu byłam „dwukolorowa”- ciemny odrost i jasne długie końce…a dziś jestem już prawie naturalną szatynką (mam trochę jaśniejsze niż naturalne) i włosy mam krótsze
nie mogę się przyzwyczaić jeszcze…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz