niedziela, 12 czerwca 2016

Podsumowanie (56)

Tydzień 6.06.2016 r. – 12.06. 2016 r.
Podsumowanie poniedziałku: Taki zwyczajny dzień, ale bardzo spokojny i upalny. Obowiązki i relax w postaci książki, blogów i muzyki- dziś Maryla
Podsumowanie wtorku: Comiesięczne spotkanie z lekarzem. Z Mamą i Dzidzią wszystko ok. Moje śliczne Maleństwo :) Poza tym Niespodzianka od Męża w formie ulubionej kolacji :) A w tle „Poplista 3000”
Podsumowanie środy: Taki relaksacyjny dzień, mimo wielu obowiązków, które musiałam wykonać.
Podsumowanie czwartku: Jestem dosłownie w szoku. Ponad 3 lata temu, jeszcze przed moim ślubem, a po śmierci mojej babci, przy likwidacji mieszkania babci, otrzymałam obraz i prosiłam niejednokrotnie Narzeczonego, a potem Męża o zawieszenie tego obrazu w naszym salonie i dopiero dziś zostało to wykonane…długo zwlekał, ale w końcu wisi :) zaskoczył mnie totalnie…w tle Lemon
Podsumowanie piątku: Spokojny dzień i obowiązki i relax, jak to w życiu ;) Spotkanie z A. świetne. Końcowka dnia trochę stresująca, ale już jest ok. w tle „Polskie przeboje 2011”
Podsumowanie soboty: Popołudniowe spotkanie z M. i E. :) M. będzie mi szyła dwie nowe sukienki :) fajno :) Wieczór nieciekawy, bo trochę źle się czułam- byłam mega zmęczona, chyba dlatego, że za długo siedziałam w jednej pozycji, ale minęło szybko. W tle Maryla
Podsumowanie niedzieli: Kolejny spokojny i radosny dzień. Obiad ugotowany już wczoraj, więc mogłam spokojnie oglądać turniej mojej Siostrzenicy w gimnastyce artystycznej, który na szczęście był też nadawany na żywo w sieci, bo na hali zapewne bym nie wytrzymała za długo. W swojej kategorii zajęła 6 miejsce, coraz lepiej jej to idzie, choć dziś nie obyło się bez upadku, ale i tak bardzo się cieszę.  W tle muzyka zapisana na kompie 

Podsumowanie tygodnia: To był bardzo spokojny i radosny tydzień. O więcej takich proszę :) Męża mi podmienili, ale na lepszy model, więc nie mam co narzekać ;)

Książki, które czytałam w tym tygodniu
„W oczekiwaniu na dziecko” Heidi Murkoff, Sharon Mazel – taka poradnikowa cegła i nadal nie poświęciłam jej zbyt dużo czasu, ale w tym tygodniu już muszę, bo chcę już ją oddać do biblioteki…
„Anioł Stróż” Nicholas Sparks – świetne połączenie historii miłosnej i kryminału
„Pięć sposobów na upadek” K. A. Tucker – lekka, łatwa i przyjemna i wyjątkowa
„Pierwszy seks” Melvin Burgess – żenada!
„Dom na końcu świata” Åke Edwardson – ulubiony autor, więc na pewno będzie świetna, ale chwilowo, mam nadzieję, nie mogę się w nią wkręcić

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz