Tydzień 30.05.2016 r. – 5.06. 2016 r.
Podsumowanie poniedziałku: Dzień jak co dzień czyli zakupy, tj. obowiązki i relax, czyli to co obecnie najważniejsze
w tle różne utwory z różnych płyt, jak byłam nastolatką to do gazet dołączano takie krótkie płyty z 5 czy 6 utworami i dziś słuchałam: „Miłość rozkwita latem”(dołączona do gazety „Claudia), „NAJwiększe przeboje” (dołączona do gazety „Naj”) oraz „Więcej muzyki- Radio Zet” (dołączona do gazety „Naj”)…tak przyznaję czytałam brukowce 
Podsumowanie wtorku: Taki sobie ten dzień był. Nie chce mnie się nawet o nim pisać. W tle „Polskie przeboje 2014”
Podsumowanie środy: Dzień Dziecka. Każdy z nas jest dzieckiem, nawet jeśli jesteśmy już dorośli, więc i o mnie rodzice nie zapomnieli
dostałam krem pod oczy, a właśnie go nie miałam. Poza tym dwie przesyłki dotarły, w jednej była torba do wózka, bo jednak ta, którą kupiłam razem z wózkiem była za bardzo zniszczona i taki mały wentylatorek, który wygląda jak większa szminka czy krem, a który zawsze będę mogła nosić w torebce, żeby mnie ochładzał- świetna sprawa
W tle radio internetowe i kanał Niezapomniane polskie przeboje.
Podsumowanie czwartku: To nie był zdecydowanie mój dzień, szczególnie wieczór…potrzebuję…w tle płyta „Best of RMFON”
Podsumowanie piątku: Wcale mnie się nie podoba ta znajomość, trzeba zachować ostrożność…długo by pisać…poza tym część mojej rodziny wyjechała na urlop i dobrze odpoczynek każdemu się należy…w tleAndrzej
Podsumowanie soboty: Przed południem ogarnięcie mieszkania. Potem obiad u teściów i czas spędzony z Mężem. Wieczorem Festiwal w Opolu a w chwilach relaxu: RMF MAXXX
Podsumowanie niedzieli: Leniwa i upalna niedziela, dlatego ukrywam się w domku, bo źle znoszę upały…dużo czytam i odpoczywam…wieczorkiem będzie festiwal w Opolu (oglądam dziś tylko jeden późniejszy koncert) – piszę to około 20:30, a wcześniej pewnie książka, a teraz „Polskie przeboje 2015”
Podsumowanie tygodnia: I dobry i zły był ten tydzień, ale ogólnie nie było źle. Dzidzia coraz aktywniejsza 
Książki, które czytałam w tym tygodniu:
„W oczekiwaniu na dziecko” Heidi Murkoff, Sharon Mazel –taka poradnikowa cegła i trudno powiedzieć nawet bym ją jakoś dokładniej czytała, ale jutro już się za nią na pewno zabiorę…
„Zapomnij o śmierci, mamo!” Judith End – godna polecenia, ale bardzo smutna prawdziwa historia
„Hotel dla twoich rzeczy” Joanna Jagiełło – ciekawa, ale nie wiem czy bym ją poleciła….
„Anioł Stróż” Nicholas Sparks – przeczytałam połowę i jestem pozytywnie nastawiona do powieści
„Pięć sposobów na upadek” K. A. Tucker – lekka, łatwa i przyjemna i czyta się wyjątkowo szybko, a jeszcze jestem w trakcie czytania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz