piątek, 25 listopada 2016

#6

Po dwóch dniach bycia tylko w domu, wyszliśmy na spacer z Synkiem :) Dotlenił się i może dzięki temu spał w domu więcej niż zawsze (od pewnego czasu jego drzemki w ciągu dnia trwają do pół godziny, a dziś były znacznie dłuższe. A może to był wpływ szczepień? Trudno określić.
Po kąpieli oczywiście walczyłam z nim, żeby coś zjadł, bo od pewnego już czasu M. ssie pierś 3 minuty i płacze. Mój sposób na niego to nie przytulenie, ale odłożenie, żeby się uspokoił i ponowne przystawienie do piersi, tyle że przystawień zazwyczaj jest kilka. I to taka moja walka z Synkiem.
Teraz (przed 21) śpi od mniej więcej godziny, a mama się relaksuje oglądając film „Bogowie”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz