Tydzień 26.06.2017 r. – 2.07. 2017 r.
Podsumowanie poniedziałku: Pogoda w kratkę, ale na dwa spacery dało się wyjść. Szkoda, że nie udało się nam spotkać z U., ale może w środę pójdziemy razem na spacer.
Podsumowanie wtorku: Trudny dzień.
Podsumowanie środy: Spotkanie z U. Krótkie ale miłe. Spacer z Mężem i Synem. Nieporozumienie z Mężem, ale wszystko już ok. Dobry dzień w sumie.
Podsumowanie czwartku: Spokojnie i nerwowo zarazem. Bywa i tak.
Podsumowanie piątku: Zakupy spożywcze z Mężem i Synkiem (Synek przespał całość zakupów) zakończone również zakupem nowej sukienki i bluzki dla mnie, co wiąże się też z tym, ze dotarło do mnie, że po ciązy na dzień dzisieszy kupuję dwa razy mniejszy rozmiar 
Podsumowanie soboty: Zwyczajny dzień. Bez wzlotów i upadków 
Podsumowanie niedzieli: Trzeba było znów iść na zakupy, bo o paru rzeczach się ostatnio zapomniało. Po zakupach którki spacer, bo Maluszek na zakupach tym razem nie spał, zasnął tuż po nich w sumie 
Podsumowanie tygodnia: To był w sumie spokojny tydzień, choć były też trudne i stresujące chwile, ale takie jest w końcu życie.
Postanowiłam, że na końcu każdej notki będę zamieszczać tu informacje o tym jakie książki czytam i na której stronie aktualnie jestem. Poniżej zobaczycie, jak to będzie wyglądać. Pierwsza cyfra to numer strony, którą będę czytać, jak będę miała chwilę na czytanie, a druga cyfra to liczba ile dana książka ma stron. Czytam aktualnie codziennie, alel tylko wtedy, kiedy Maluszek śpi i w tym roku przeczytam dosłownie kilka książek, taki czas.
„Królowa cieni” Sarah J. Maas 623/844
„Zły wpływ” Ramsey Campbel 24/309
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz