piątek, 17 listopada 2006

....

Dwie noce nieprzespane…i ta ostatnia niby normalna, bo spałam snem kamiennym (raz tylko się przebudziłam), ale ta ostatnia była najcięższa…czuję się jakby czołg po mnie przejechał…na szczęście odwołali mi zajęcia na Uniwerku i niepotrzebnie tam jechałam…no nic…
wszystko jest nie tak, wszystko źle się układa…nie tak miało być nie tak ;(
jest smutek i łzy…jest żal i niepewność…jest nie tak…wszystko idzie w złym kierunku…i jeszcze na dodatek wkurwia mnie wszystko, a przede wszystkim ludzie, którzy niszczą życie mojej rodziny…którzy niszczą zdrowie moich Rodziców…którzy sprawili, że od dwóch lat Moja Mama jest zupełnie innym człowiekiem, zresztą Mój Tata też…nie mogę patrzeć na łzy mojej Mamy, bo jestem bezsilna, nie potrafię jej pomóc, bo nie wystarczy przytulenie i pocieszenie….i gdyby tylko wzrok mógł zabijać, już byście nie żyli…nienawidzę Was ( i nie mam na myśli Blogowiczów, żebyście czegoś nie pomyśleli)….nie mogę na Was patrzeć, a często tak się nie da…ale nie zniszczycie Nas, z Nami nie wygracie, nawet na to nie liczcie…Jesteśmy zbyt Silni, byście mogli Nas zdeptać…nigdy tak się nie stanie…
i nic się nie układa…i znam sposób, żeby zobojętnieć, żeby nie myśleć, ale to już ostateczność…bo jest Wiara i Nadzieja dodające Sił…i choć wiary jest mniej to jednak wciąż we mnie żyje…i może kiedyś tam okaże się, że jestem głupia i naiwna, że podjęłam kilka niesłusznych decyzji, ale to są moje decyzje i nimi się w życiu kieruję..

Ja wiem, że ta notka jest bardzo tajemnicza…że możecie nie do końca wiedzieć o co chodzi, jednak inaczej nie mogłam napisać, a Ci, co wiedzą o co chodzi to proszę, żeybście mieli na uwadze moje dobro i nie rozgłaszali wszem i wobec o co chodzi i mam pewność, że nie zawiedziecie…

Me życie za bardzo się skoplikowało ostatnio, chciałam zawiesić bloga, ale za bardzo Jesteście dla mnie Ważni, bym mogła tak po prostu Was zostawić…dlatego zostaję…:)

Buziaczki dla Wszystkich ;*

Oleńko Dziękuję :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz