W dniach 2.04.-7.04. 2026 r. czytałam/słuchałam:
„Veronica i pingwiny” Prior Hazel (121/382)
Książka liczy 56 rozdziałów. Jestem w trakcie czytania 17 rozdziału.
Im dłużej czytam, tym bardziej mnie się podoba.
„Szamański twist” (69%/100%, 357/520)
Ostatni tom szamańskiej serii liczy 29 rozdziałów, przeczytałam 22 z nich. Przesłuchałam 69% książki.
Taka sobie, ale wszystko przede mną. Trochę nudna, choć są też ciekawe momenty.
„Warszawa kryminalna’” (tom 3) Helena Kowalik (100%/100%)- skończyłam słuchać 6.04. 2026 r. Książkę przesłuchałam w 9 dni i oceniam ją na 3 gwiazdki w skali 1-5.
„Gdy srebrzy się ziemia” Alison Wong (303/303)- skończyłam czytać 5.04. 2026 r. Książkę przeczytałam w 6 dni i oceniam ją na 2 gwiazdki w skali 1-5.
„Pamiętniki Adama i Ewy” Mark Twain (39%/100%)
Przesłuchałam 39% książki.
„To pełna humoru, ponadczasowa opowieść o tym jak mogły wyglądać początki znajomości pierwszej kobiety z pierwszym mężczyzną na ziemi... Ona: Wczorajszym popołudniem śledziłam z pewnego oddalenia ten drugi Eksperyment, żeby – o ile zdołam – przekonać się, do czego może służyć. Nie udało mi się. Sądzę, że to mężczyzna. Nigdy jeszcze nie widziałam mężczyzny, ale ten wygląda mi na mężczyznę, i jestem pewna, że tym właśnie jest. Zdaję sobie sprawę, że bardziej mnie interesuje, niż każdy inny przedstawiciel gadów. On: Nowe stworzenie mówi, że ma na imię Ewa. W porządku, nie mam nic przeciwko. Stworzenie mówi, że tak właśnie mam je wołać, gdy zechcę, żeby przyszło. Powiedziałem wtedy, że to zbyteczne. Słowo to najwyraźniej zjednało mi szacunek stworzenia. W istocie, jest ono pojemne, dobre i nadaje się do powtarzania. Stworzenie mówi, że nie jest "ono", tylko "ona." Jest to rzecz dość wątpliwa, ale i tak wszystko mi jedno. To, czym ona jest, nie ma dla mnie znaczenia, byleby sobie poszła i nie gadała tyle.”
To krótka, ale jak dla mnie przezabawna historia.
„Jak rozbiłam szkło. Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy” Tulia Topa (87/328)
Książka to wstęp i 5 rozdziałów. Jestem w trakcie czytania 1 rozdziału.
„Tulia przez prawie 30 lat nie dostała prezentu urodzinowego.
Nie mogła nosić krótkich spódnic. Wyrażać głośno swojego zdania. Nie było jej wolno spotykać się z ukochanym chłopakiem. Bo nie należał do Świadków Jehowy.
Wiedziała, że ktoś od razu doniesie o jej „grzechach” i godzinami będzie musiała opisywać je przed komitetem sądowniczym. Wierzyła, że tak właśnie powinno być. Bo powinna być posłuszna Jehowie. Bo tak mówili jej wszyscy, którym ufała.
Czemu więc zaczęła wątpić? Co sprawiło, że w kloszu, pod którym żyła, pojawiły się pierwsze pęknięcia?
Osobista historia o życiu w świecie, gdzie radość jest grzechem, prywatność jest sprawą zboru, a odejście – zerwaniem ze wszystkimi, których się kocha. Opowieść o dziewczynie, która wybrała wolność.”Na razie trudno się czyta, ale jestem bardzo ciekawa tej historii.
„Jestem głód” Petra Dvorakova (66%/100%)
Przesłuchałam 66% książki.
Jest ok, choć chwilami stosunkowo trudna.